czwartek, 11 kwietnia 2013

Tattoorsday

Dzisiaj coś dla miłośników tatuaży i kawy (czyli tak właściwie dla mnie :D ). Miałam dosyć ciężki i niespecjalnie milusi dzień.  Nie mam głowy do tworzenia kwiecistych wpisów. Ograniczę się do wrzucenia zdjeć... oczywiście będzie mi to wybaczone (a jeśli nie to i tak średnio mnie to interesi), bo jak może być inaczej ;) ?

 






















4 komentarze:

  1. Wybaczone zostanie, grzech w niepamięć puścimy przez wzgląd na Twe umiłowanie - i do kawy, i tatuaży - bo fajne są. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki temu doszłam do wniosku, że jeśli zdecyduję się kiedyś na tatuaż, to będzie to kawa :D. Złota myśl na dziś: ludzie przychodzą i odchodzą, a kawa będzie z tobą zawsze ;>. Aż trudno by mi było wybrać, który mi się najbardziej podoba. Chociaż nie, już wiem! Te malutkie filiżaneczki na dłoniach, genialna sprawa :D.

    OdpowiedzUsuń